niedziela

VegeMan - mnie też dopadło

Fajnie że zaglądasz tutaj. Jest tyle ciekawszych rzecz które możesz teraz zrobić.a Ty patrzysz na słowa przeze mnie wklepane.

Jem orzecha teraz, włoskiego. Mówią że jak namoczysz w wodzie przez co najmniej 10h tak najlepiej się przyswaja.Mówią dużo o jedzeniu dietach i ćwiczeniach przeróżnych a cała tajemnica w tym żeby nauczyć się słuchać swojego ciała.Ono Ci powie czego potrzebuje.Mi mówi a wręcz nakazuje:surowe jedz Mysiu Pysiu, surowe tylko.

Sokowirówka poszła w ruch.Warzywa na patelnie rozmnażam i szamie razem z kapustą kiszoną i ogórkiem.Też kiszonym.Blender po tygodniu od zakupu tak poszedł w ruch  że spłonął  i kolejny nowy zakupiłem.Warto czytać instrukcje.Dzieje się.

Energia plus 50% .Jeszcze nie latam.Ale nie zamulam i nie budze sie z piaskiem w oczach o 4:30.Budzę się o tej porze, patrzę w okno , pijąc zieloną herbatę z olejem kokosowym z pytaniem: a może by tak jeszcze pobiegać przed praca.

Takie rzeczy się dzieją .Zajadam brukselkę i prę do przodu z takim paliwem jak surowe papu.

VegeMan po prostu

1 komentarz:

  1. Moja prababcia im starsza tym mniej jadła. A potem to już tylko suchy chleb z herbatą. I żyła, i żyła. A z warzyw to chyba tylko kapustę i groch. :)

    OdpowiedzUsuń

Radość istnienia

Nasz Bohater wiedział żeby przyciągnąć coś do siebie trzeba poczuć się tak jakby to już zaistniało w jego życiu.Postanowił czuć i żyć sercem...