wtorek

Pralką

Kilka razu już zdarzyło się zalać sąsiadów pralką.Mimo to, będąc sam w domu odpalił pranie, ubrał swoje biegówki i ruszył do najbliższego lasu.Biegać.
Z jednej strony brakowało mu dreszczyku emocji z drugiej chciał pobiec szybciej.Pobiegł tak że już wiedział.Będę maratończykiem.Hej.
#wdzięczność za to że tym razem sąsiad nie miał powodu żeby przyjść.

1 komentarz:

  1. Cóż... Nam się "udało" zalać sąsiadów raz. Teraz już mam to nie grozi, mieszkanie na parterze ;-).

    OdpowiedzUsuń

Czy pójdziesz ze mną dziś na spacer?

W ten niedzielny poranek, budząc się na jednym z blokowisk Świebodzina widzę przez okno ludzi którzy dochodzą do siebie po wczorajszych imp...