niedziela

Mniej


Wystarczy poczytać trochę o tym minimalizmie i człowiek faktycznie zmienia swoja przestrzeń.  Wyrzuciłem pół szafy ubrań z kategorii: może kiedyś będę nosił.I teraz nie wiem na co mi taka duża szafa.Matula przywiozła mi jeszcze koszulkę rozpinana z krótkim rękawem. Pewno przyjęła się tym, że odwiedzam ja ciągle w tych samych rzeczach, które lubię czyli w tym samym.

Kobieta tak jakoś dziwnie na mnie patrzy gdy mówię: nie potrzebne mi to, zawsze gdy próbuje mnie namówić na nowego ciucha.

Złota zasada warta zastosowania:


Kupuj nowego ciucha wtedy gdy wyrzucisz starego znoszonego.Wymiana po prostu. W ten sposób ubrania spełniają swoja funkcje.

3 komentarze:

  1. Ja mam jeszcze inny sposób na segregację: to, co nie sprawia mi przyjemności, jest niepotrzebne :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. W zasadzie mam podobne podejście. Mam trochę ubrań w szafie, gdy coś się zniszczy to kupuję nowe, podobnie jest z butami i torbami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od pewnego czasu jest to dla mnie niesamowita przyjemność pozbywać się tego wszystkiego po trochu. Niewyobrażalne ile człowiek magazynuje śmieci. Przestałam kupować, a w moim domu robi się coraz bardziej pusto. Ale podobno to nie idzie w parze z porządkiem w głowie ;)

    OdpowiedzUsuń

Radość istnienia

Nasz Bohater wiedział żeby przyciągnąć coś do siebie trzeba poczuć się tak jakby to już zaistniało w jego życiu.Postanowił czuć i żyć sercem...