poniedziałek

Inspiracje

Gdyby tylko ta pyzata kasjerka z Tesco widziała że Nasz Bohater potrafi specjalnie dla niej przyjechać z drugiego końca miasta.Żeby tylko ją zobaczyć.I ruszyć dalej ze swoim pisaniem.

Potrafił stać tak z tą brukselką i patrzeć na nią.Wygląda tak samo jak jedna z jego postaci.Chyba nawet wyczaiła że się na nią tak przenikliwe gapi.Nic to, będzie sławna.
Tzn nie ona , oczywiście jej postać tylko...tzn wiadomo , powieść jego.Eh, pisarzem być.

1 komentarz:

  1. Oj... pamiętam takie inspiracje. Ktoś, kiedyś, gdzieś przypadkiem mignie nam przed oczami, widziany dosłownie przez pół sekundy, a jednak tak zapadnie w pamięć, że stanie się główną postacią - u mnie tak właśnie było ;-).

    A jak już wydasz, to koniecznie kasjerce podaruj egzemplarz z autografem :D.

    OdpowiedzUsuń

Radość istnienia

Nasz Bohater wiedział żeby przyciągnąć coś do siebie trzeba poczuć się tak jakby to już zaistniało w jego życiu.Postanowił czuć i żyć sercem...