sobota

Chodź na piwo. Gra o tron poczeka. Klikam w Internet. Chodź.

Internet psuje relacje międzyludzkie. To wiadomo nie od dziś. Sam po sobie wiem że potrafię siedzieć np na Facebooku godzinami. Zawsze i wszędzie każdemu powtarzam że nie oglądam telewizji i jestem z tego dumny. Bo to zło, bo masa dołujących informacji, które zepsują najlepszy dzień. Ale  Klikam w Neta. I co z tego mam? Przecież tak ładnie za oknem.

Ano mam to że się inspiruje. Masę blogów ciekawych, porady, kołczingi i inne takie jak żyć. Przeczytałem tego mnóstwo przez ostatnie lata i co mi z tego? Wiem, że można, że da się i to by było na tyle.

Też tak masz.I nic z tym nie robisz. Albo gorzej, wmawiasz ludziom że robisz a nie robisz. Przecież oni widzą że nie robisz. Wychodzisz na durnia i tyle.

A że każdy wpis powinien do czegoś zmierzać  to już tam idę.

Piwo. Trunek, który łączy ludzi.

Wychodzę na piwo do jednego z ulubionych lokali.Mam na piwo bo w tym roku z ubrań kupiłem tylko buty w Lidlu za 70 zł. Taki ze mnie minimalista. To jedna z tych korzyści czytania internetu. W kraju gdzie większość zarabia blisko najniższej krajowej łatwo uprawiać ten cały minimalizm. Ale wracając na browara.

Za dużo tych lokali to tu nie ma. Mieszkam w mieście zwanym Świebodzin.Tak to to miasto z którego pochodzi Felician Andrzejczak. Ten co nagrał "Julka, Julka  pamiętasz?"  z Budka Suflera. Z niczego więcej nie jest znane a przynajmniej ja o niczym takim nie wiem.

Świebodzin podobno miasto z potencjałem. Ja go nawet dostrzegam, ten potencjał. Jednak większość nie dostrzega i wybiera emigrację. Kierunek Poznań i Wrocław to ulubione ludzi ze Świebodzina. Szkocja też. Sam byłem  na weekend to wiem że tam fajnie. Np krowy mają super.

Ten potencjał dostrzegają natomiast Ukraińcy. Podobno ktoś tam w tych urzędach policzył że w Lubuskim jest już 15.000 Ukraińców. Jestem przekonany że oni wszyscy są w Świebodzinie. Na bank.

I co z tym piwem w końcu,  zapytasz? Właśnie to, że gdy tak się usadowię w  ulubionym lokalu to co raz bardziej ten ukraiński język słyszę. Oni korzystają z życia. Robią nawet ogniska w okolicznych lasach, bawią się. A Polacy klikając w Internet zdobywają świat tymi swoimi blogami. YouTube ami. Do kogo nie napisze to zajęty bo go tutaj nie ma albo pisze bloga. Wszyscy jesteśmy blogerami.No ja Cie proszę, wyluzujmy, nie wszystko musi być w internecie.

-Paweł chodź na piwo

-Jestem na piwie w Niesulicach, zdjęcia browara na bloga robię. Sponsorowane, udostępnisz wieczorem, co?
-Natalia.Pizza, piwko w Duecie wieczorem?
-Opisuje nowe paletki na bloga i filmik do montażu zaległy.
-?!?!
-Maciej, Maciej Ty pisałeś kiedyś bloga?
-Dałem sobie spokój.
-W Tobie nadzieja.
-Blogi już się wypaliły. Teraz wideo, YouTube robię. Miałem pisać do Ciebie. Nagrasz mi intro na basie? Takie wiesz, funkowe.

Fuckowe chyba. Póki co ogrywam tego ukrainca w lotki. Co się porobiło? W tym mieście nie ma już nawet szafy grającej.

Taka to historia.

https://www.facebook.com/uglywriter/

1 komentarz:

  1. Ten minimalizm to chyba będzie hasło naszego pokolenia. Hasło pokolenia "poniżej średniej krajowej".:) Dla Ukraińców to jest luksus, u nas też ich dużo.
    Z moich znajomych jeszcze nikt nie pisze bloga :D

    OdpowiedzUsuń

Radość istnienia

Nasz Bohater wiedział żeby przyciągnąć coś do siebie trzeba poczuć się tak jakby to już zaistniało w jego życiu.Postanowił czuć i żyć sercem...