poniedziałek

Pośmierdziałek

Pośmierdziałek można przyrównać do zdjęcia zamieszczonego powyżej, które to – ukazuje Ci drogi czytelniku ( naprawdę nie masz nic lepszego do roboty?!) dwie postawy pośmierdziałkowe.
Wyjaśniam: Totalny nieogar: siły życiowe – fizyczne, psychiczno-motoryczno-umysłowe: bliskie zeru…no….ciężko jest.
Lub:
Tzw. maskowanie asekuracyjne czyli: luz, ogarniam, wszystko under kontrol, trzymam pion nic mnie zaskoczy, naskoczy tym bardziej bo rusze z kopyta gdy zajdzie potrzeba.Taa… jasne.
Pośmierdziałki zazwyczaj tak wyglądają, wiesz o tym – będąc  istotą ludzką, która z tygodnia na tydzień targa ze sobą ładunek doświadczeń z których składa się istnienie Twoje. Daj zboże aby jakoś przetrwać – joke.
Nie narzekaj, działaj.
Dla mnie każdy pośmierdziałek to nowy początek. Spotkania z ludźmi, którzy mnie inspirują, wracając po weekendowej przerwie. Wcześniej tak nie miałem, teraz tak mam. I dobrze.
Fajnie, że tu jesteś.
Pozdrawiam i dziękuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czy pójdziesz ze mną dziś na spacer?

W ten niedzielny poranek, budząc się na jednym z blokowisk Świebodzina widzę przez okno ludzi którzy dochodzą do siebie po wczorajszych imp...