niedziela

Człowiek guma.



-Bo to się rozciągać trzeba. Przebiegł jedno kółeczko po stadionie i myśli że rozgrzany. - Fiołka jako córka wuefistki wie, że trzeba się rozciągać nie tylko przed Świebodzińska Dziesiątka. Przed bieganiem, truchtaniem, każdym dłuższym a tym krótszym też.

-Możesz mieć zakwasy-. Powiedziała mama Fiolki, emerytowana nauczycielka wuefu.

I co? Środa prawie a w sobotę o 15:04 dotarłem na metę i boli. Zakwasy są, kąpiel w soli odbywam. Zaklęcia i przekleństwa rzucam a zakwasy są.Rozciągać się trzeba .



Środa już jest, czekam na faceta od kablówki, okulary podeptałem a zakwasy jakby mniejsze.Napatrzyłem się jak ludzie rozciągają się na YouTube i trochę już wiem jak się za to brać. Dwa tygodnie wcześniej ze Śnieżki do Samotni zbiegłem… dobra,  truchtem to wykonałem, bliższe prawdy.Śnieżka to taka górka 1600m.n.p.m. i ktoś tam wymyślił 16 lat temu żeby marszobieg zorganizować i nazwać go Lawina.Zaiste niebezpieczna to Lawina dla ludzi wdrapujących się na szczyt bo składająca się w połowie z ludzi którzy kończyli ten marszobieg w stanie przedzawałowym. Ja pokonałem te 6 km w  45 minut i 10 sekund.I wiecie co ?

Wszystkie kosteczki i mięśnie o których istnieniu nie miałem pojęcia bolały przez 5 dni. 5 dni całych długich dni.Dlaczego?!



Bo rozciągać się trzeba.



I tak mamy już niedziele, idę biegać.

6 komentarzy:

  1. No tak, trzeba się i rozgrzewać i rozciągać.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja się dzisiaj rozgrzałem rozciąganiem to poczułem że jestem rozciągnięty rozgrzewaniem.

      Usuń
  2. Trzeba się rozciągać przed biegiem? Ależ czasu na to nie ma, autobus już na przystanku jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po biegu też również się zaleca.

      Usuń
    2. Po biegu to raczej reanimacja...

      Usuń
  3. To pozostaje rozciąganie w połowie biegu.

    OdpowiedzUsuń

Ostatni poniedziałek w tym tygodniu.

I tak sobie siedzę z kubkiem melisy na koniec dnia i piszę na fejsie za co to ja jestem wdzięczny.Oj jaki ja jestem wdzięczny np za winogro...